|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Jestem także tu:
PolitBLOGI
InfoBLOGI
MEDIA pl
MEDIA int
2007 WYBORY Parlamentarne
2009 WYBORY PE
2010 WYBORY Prezydenckie
2010 WYBORY Samorządowe
2011 WYBORY Parlamentarne
Tagi
|
piątek, 20 stycznia 2012
27 stycznia 1945 został wyzwolony obóz Auschwitz-Birkenau. W 2005 roku ONZ przyjęła rezolucję, aby 27 stycznia obchodzony był jako Międzynarodowy Dzień Pamięci Holocaustu. Izrael od 1953 roku obchodzi Dzień Shoah. Yom HaShoa to święto ruchome, wyznaczane kalendarzem hebrajskim. W 2011 roku przypadało 30 kwietnia. Ponieważ była to sobota, uroczystości państwowe - przemówienia premiera i prezydenta, syrena w południe - zostały przesunięte na poniedziałek. Byłam wtedy w Jerozolimie i odwiedziłam Yad Vashem, pomnik żydowskiej zagłady. Z okazji święta władze muzeum poluźniły restrykcje ograniczające filmowanie. Zdecydowałam się więc, aby zarejestrować m.in. archiwalne filmy z przedwojennych sztetl, które w zderzeniu z bardziej znanymi, wojennymi "rekwizytami" robią wstrząsające wrażenie. PS. Część klipów video z Yad Vashem wykorzystana została także we wpisie o Jerozolimie.
poniedziałek, 19 grudnia 2011
(The Hermit Kingdom allowed international media to watch its largest ever military parade - part of the campaign to establish Kim Jong-il's youngest son as the leader-in-waiting. Defilada ku czci następcy, Kima III. Ma 28 lat. Kto będzie rządził naprawdę? 24-milionowa Korea Płn ma milionową armię.
piątek, 30 września 2011
Debaty? W tvn24 była dziś o finansach i gospodarce. Taka sobie. Najgorzej wypadła Pochanke, choć bardzo starała się być równorzędnym uczestnikiem rozmowy. Miller i Poncyl wmawiali nam, że kiedy byli u koryta mieliśmy kraj szczęśliwości. Kilka dobrych wistów miał Pawlak. Rostowski w swojej stałej formie. Zakończył, że największym niepowodzeniem tej debaty był brak przedstawiciela PiS, partii która skądinąd szykuje się do rządzenia. Pisowski poseł/kandydat Dera orzekł dziś w tokfm, że w Polsce nie ma debat, są tylko piarowskie triki. Dlatego - należy rozumieć - oni, a w szczególności Jarosław Kaczyński, na debaty nie przychodzą. W tej samej stacji różni mędrcy pół przedpołudnia bili pianę na ten sam temat - czyli dlaczego niektórzy (wiadomo którzy) debaty bojkotują. Nie wiem, czy odkryli przyczynę, bo po kilku minutach odpadłam. A przyczyna zasadnicza, moim zdaniem, jest jedna, prosta jak drut. Po co taki Kaczyński ma przychodzić na pojedynki z innymi. Woli brylować w 40-minutowych ekskluziwach ze spolegliwymi dziennikarzami! Dotyczy to również innych partyjnych frontmenów, którzy biegają od studia do studia i wygłaszają swoje przesłania. Gdyby media na czas kampanii solidarnie zawiesiły swoje śniadania, podwieczorki, kropki i inne kawy na ławę, gdyby zamiast relacjonować in extenso partyjne przesłania wygłaszane na licznych konferencjach i spotkaniach podczas których uszczypliwe uwagi pod adresem politycznych konkurentów są normą, gdyby skupiły się na przygotowaniu tematycznych (i w przypadku liderów - personalnych) debat, jestem pewna, że żadne ugrupowanie nie śmiałoby ich bojkotować., a partyjni kandydaci pchaliby się na debaty drzwiami i oknami Mrzonka? Był czas, gdy moje radio właśnie tak robiło.
sobota, 17 września 2011
Rządzący zawsze chcą ograniczyć dostęp do informacji. Wspierają ich potężne lobbies, nie tylko biznesowe. No i oczywiście armia urzędników, którzy nienawidzą jak im się patrzy na ręce. Argumenty zawsze są takie same: interes/bezpieczeństwo państwa. Pojęcia-worki. Różne są też preteksty, aby dostęp ograniczyć. Na ogół zakamuflowane. Tym razem mogły to być np. wrzawa wokół więzień CIA, kłopoty z pozyskaniem inwestorów gdy czas (pieniądze z UE) goni, tajni eksperci ws. OFE. Ale tak było zawsze w 22-letniej historii III (nie mówiąc o IV) RP. Po drugiej stronie stoją rozmaite organizacje obywatelskie, RPO, media ... No i właśnie daliśmy się w perfidny sposób przechytrzyć. To mnie wkurza najbardziej, Ale walka się nie skończyła. Ws utajnienia ekspertyz SA już się raz wypowiedział. Obywatele z Platformy, którzy klaskali po przyjęciu poprawki Rockiego mogą 9 października obudzić się z ręką w .... Już kiedyś tak było, gdy (na ogół młodzi) zbuntowani przeciwko partiom mainstreamowym zagłosowali "na złość" np. na Samoobronę lub w ogóle wybory olali. I nastał nowy wspaniały świat IV RP. I na koniec: święta naiwność regulatorów praw obywatelskich. Assange niejednego będzie miał następcę, także w Polsce. Szkody wtedy mogą być realne. PS. Naiwni wierzyli, że prezydent może ustawy nie podpisać. Wraz ze swoimi ekspertami zdecydował, że jest konstytucyjna, Czy naprawdę dał się przekonać, że również jest konieczna? Bo lepsza od każdorazowego - jeśli rzeczywiście w grę wchodzi interes państwa - nadawania klauzuli? Na pewno dla władzy, która na ogół nie kocha zbytniej jawności, jest po prostu łatwiejsza. Jak wszystko co działa z automatu. Nie spodobał się za to panu prezydentowi tryb uchwalenia ustawy. No i jak automat już będzie działał, sposobem jego wymyślenia zajmie się TK. Bez komentarza ...
sobota, 25 czerwca 2011
Głosy Jerozolimy. W bazylice Grobu Chrystusa dwie procesje, prawosławna i katolicka, śpiewy, dźwięki dzwonu i organów. W Yad Vashem trwa właśnie Dzień Holocaustu. Przenikliwe wycie syreny, sygnalizujące chwilę ciszy, miesza się z dźwiękami z różnych ekranów, na których wyświetlane są scenki z przedwojennego sztetl, słychać głos Czesława Miłosza recytującego Campo di Fiore... Bywa jednak też, że śpiew muezzina towarzyszy Via Dolorosa, bardziej zresztą przypominającej arabski bazar niż drogę krzyżową. Pod Murem Zachodnim, zwanym również Ścianą Płaczu, modły żydowskie zagłusza bicie dzwonów dochodzące z chrześcijańskich kościołów. Dzwony słyszą także wyznawcy islamu skupieni wokół swojego imama na Wzgórzu Świątynnym, w cieniu Kopuły na Skale i meczetu al-Aksa. Simon Sebag Montefiore, autor wspaniałego dzieła Jerozolima Biografia, przypomina:Przez tysiąc lat Jerozolima była wyłącznie żydowska, przez czerysta chrześcijańska i przez tysiąc trzysta islamska, a żadna z tych religii nie zdobyła Jerozolimy bez miecza, balisty albo haubicy. A dziś? Na przełomie 2009 i 2010 roku ludność Wielkiej Jerozolimy wynosiła 780 000 osób: 514 800 Żydów (w tym 163 800 ortodoksów) i 265 200 Arabów. "Jerozolima to beczka prochu, która może wybuchnąć w każdej chwili" - ostrzegł król Jordanii Abdullah II (...) w 2010 roku (...) Jest bowiem tak, pisze Montefiore, że Nowojorczycy, londyńczycy i paryżanie żyją w ateistycznym, świeckim świecie, w którym zorganizowana religia i jej wyznawcy co najwyżej wywołują drwiny, tymczasem liczba fundamentalistycznych wyznawców religii abrahamowych - chrześcijan, Żydów i muzułmanów - ciągle rośnie. Historia i religia. Nie ma od nich wyzwolenia? Dzisiejsza Jerozolima żyje w schizofrenicznym lęku. Żydzi nie ważą się wchodzić do dzielnic arabskich, a Arabowie do żydowskich. Świeccy Żydzi unikają ultraortodoksów, którzy rzucają w nich kamieniami za nieprzyzwoite ubieranie się i nieprzestrzeganie odpoczynku w szabat, Mesjaniści żydowscy wystawiają na próbę stanowczość policji i drażnią muzułmanów, próbując modlić się na Wzgórzu Świątynnym. Chrześcijańskie wspólnoty wyznaniowe nadal prowadzą gorszące spory (...) Jednak przybysza, wyposażonego w wiedzę książkową i telewizyjną, Jerozolima bardziej fascynuje niż przeraża. Nawet jeśli na dworcu autobusowym, tuż obok hotelu, w którym mieszka, parę tygodni wcześniej zamachowcy zabili osiem i ranili kilkadziesiąt osób. Trochę irytują go przepychanki przy Grobie między prawosławnymi i katolickimi pielgrzymami, czy nieczynna w szabat hotelowa winda. Z pobłażaniem obserwuje arabskiego kierowcę i żydowską przewodniczkę, uprzejmości, które prawią sobie w oczy i złośliwości, którymi obdarzają się wzajemnie poza plecami. Myśli sobie, że kiedyś może nadejdzie czas, gdy do Yad Vashem chodzić będą również arabskie wycieczki, a meczet al-Aksa otworzy podwoje przed niewiernymi. PS. Do obejrzenia pozostałych etapów izraelskiej wizyty zapraszam tutaj.
wtorek, 02 marca 2010
W lokalnych mediach ukazało się oświadczenie: (...) Od tamtych dni [akcji "Tęsknię ..." i napisów na murze] w poznańskich mediach, na forach internetowych i blogach trwa ożywiona na ten temat dyskusja. Nie brakuje słów szlachetnych i wymagających niezwykłej cywilnej odwagi. Słów pełnych oburzenia! Podziwiając je, udałem się dzisiaj (poniedziałek, 1 marca) w godzinach porannych do sklepu i nabyłem czarną farbę Deco Color w cenie 13 zł 99 gr. Następnie udałem się pod wspomniany (...) parkan i zamalowałem napis "Nie zażydzicie nam Polski". Zbigniew Pakuła, OBYWATEL MIASTA POZNAŃ Obalanie mitów - czy wielkopolscy Żydzi byli antypolscy?
poniedziałek, 01 marca 2010
Nie umieściłam w tytule znaku zapytania. Choć z całą pewnością w Wielkopolsce jest nie inaczej niż w innych częściach kraju. Jedni tęsknią, inni się naśmiewają, jeszcze inni oburzają. W każdym razie w projekcie Rafała Betlejewskiego wzięło w Poznaniu czynny udział około 100 osób. Ale jednocześnie ... o tym w trzeciej części tego cyklu "ilustrowanego radia". Przed wybuchem II wojny światowej żydowska ludność liczyła w Poznaniu zaledwie 1%. Skąd więc pomysł na urządzanie tutaj takich imprez jak Tzadik Festiwal? - dochodzą pomruki oburzenia z post-endekoidalnych kręgów. Tymczasem impreza cieszy się dużym powodzeniem. W tym roku odbędzie się po raz czwarty. Faktem jednak jest, że o historii poznańskich Żydów wiedzą niewiele nawet ci, którzy są jej ciekawi. Rozmawiam ze znawcą tematyki:
niedziela, 14 lutego 2010
niedziela, 13 grudnia 2009
|